|
Wpisany przez AgaZaKa
|
|
poniedziałek, 19 lipca 2010 09:17 |
|
Wyścigi Scirocco Cup w Chinach zostały zapoczątkowane w 2009r. i mogą w nich wziąć udział miejscowi i zagraniczni kierowcy bez wcześniejszego doświadczenia rajdowego. W ciagu roku odbywa się 6 wyścigów w ramach przygotowania do China Touring Car Championship (CTCC).
Jak nazwa wskazuje, gwiazdą jest Volkswagen Scirocco. Format imprezy to: "przyjdz i jedz", co oznacza, ze kierowcy ponoszą opłatę i korzystają z 25 samochodów przygotowanych przez Volkswagen Motorsport.
Wszystkie samochody maja standardowy silnik 200koni, 2.0 TSI i 6 biegową automatyczną skrzynie biegów. Auta zostały minimalnie zmodyfikowane by jazda sprawiała frajde, ale auta były bezpieczne.Dokonane modyfikacje to: sportowe amortyzatory, regulowane zawieszenie, usuniete fotele i tapicerka, klatka i gasnica. Przednie hamulce maja wieksze tarcze i klocki z Audi R8, tlumik jest zastapiony sportowa wersja. 6 punktowe pasy bezpieczenstwa zastapily standardowe. Auta maja tez specjalne ospojlerowanie.
Kazda z rund sklada sie z dwoch wyścigów. Pozycje startowe w pierwszym wyścigu ustalane sa na podstawie czasów w rundzie kwalifikacyjnej. W drugim wyścigu, 8 najlepszych zawodnikow z pierwszego wyścigu zajmuje pozycje od 8 do 1, odwrotnie do pozycji koncowej.
Wiecej na temat wyścigów na stronie http://www.sciroccocupchina.com/
Zdjecia z dwoch wyścigów dostępne do ściągnięcia - Zhuhai International Circut i Sepang International Circut

|
|
Poprawiony: poniedziałek, 19 lipca 2010 10:06 |
|
Wpisany przez AgaZaKa
|
|
środa, 14 lipca 2010 15:45 |
 |
Ogromną niespodzianką zakończyły się kwalifikacje do wyścigu Volkswagen Scirocco-R Cup na Norisring: kierowca rajdowy Krzysztof Hołowczyc uzyskał najlepszy czas okrążenia na liczącym 2,3 kilometra torze ulicznym w Norymberdze i jest pierwszym startującym gościnnie zawodnikiem, który wywalczył pole position. Hołowczyc już na początku półgodzinnej sesji uzyskał rekordowy czas 1.00,775 minuty, po czym zjechał do boksów i obserwował zmagania konkurentów. Żadnemu z zawodników nie udało się przejechać szybciej okrążenia, ani doświadczonym kierowcom Scirocco R-Cup, ani pozostałym zaproszonym gościom, startującym przed laty w Formule 1 oraz wyścigach DTM.
Pole Position to przede wszystkim zasługa świetnego zespołu i doskonale przygotowanego samochodu. Miałem wilczy apetyt na czołówkę, podczas treningów nie używając systemu push-to-pass zająłem 16 miejsce. Wyliczyliśmy, że użycie systemu przesunęłoby mnie na piątą lokatę. Na ulicznym torze wbrew pozorom czułem się lepiej niż niejeden z zawodników startujących na co dzień w wyścigach. Jazda na Norisring ma wiele wspólnego z wąskimi trasami rajdowymi, dlatego hamowanie do ciasnego nawrotu przed masywną bandą z prędkości 160 km/h nie sprawiało mi większych kłopotów. - skomentował Hołowczyc.
|
Obok Hołowczyca, z pierwszej linii do wyścigu wystartował Stefano Proetto. Maciek Steinhof rzutem na taśmę, na ostatnim okrążeniu sesji kwalifikacyjnej wywalczył czwarty czas. Adam Gładysz ustawił się na trzynastym polu.
Wyścig rozpoczął się o 18.30, mimo to we znaki zawodnikom dawała się bardzo wysoka temperatura wynosząca 33 st. C. Świetnie wystartował Proetto, który pozbawił Hołowczyca prowadzenia. Chwilę później, na zakręcie samochód Hołowczyca postawiło bokiem i minęli go kolejni kierowcy, w tym Maciek Steinhof. Stefano Proeto nie oddał prowadzenia aż do mety. Steinhof, lider klasyfikacji generalnej z bezpieczną przewagą nad kolejnym rywalem zakończył wyścig na drugiej pozycji. Hołowczyc pokazał swoją klasę na obcym sobie terenie, odzyskał dwie lokaty i linię mety minął jako czwarty. Pecha miał Adam Gładysz, który uczestniczył w wypadku na pierwszym zakręcie. Po kilku okrążeniach okazało się, że uszkodzeniu uległa chłodnica i kierowca musiał zjechać do alei serwisowej.
Pierwsze miejsca w stawce dość szybko zostały ustalone, jednak kibice mogli obserwować wiele pojedynków między kierowcami na dalszych pozycjach. Po wypadku Dennisa Riegera, który na szykanie otarł się o barierę, przekoziołkował i dachował, wyścig został przerwany i zakończony przed czasem po 18 okrążeniach.
Stefano Proetto, kwalifikacje: 2 miejsce, wyścig: 1 miejsce
Jestem niezmiernie szczęśliwy. Wrócić po pięciu latach do sportu motorowego i w trzecim wyścigu znów znaleźć się na podium, to wspaniałe uczucie. Po moim niepowodzeniu na EuroSpeedway chciałem dać z siebie wszystko, aby uzyskać tutaj dobry wynik.
Maciej Steinhof, kwalifikacje: 4 miejsce, wyścig: 2 miejsce
Druga pozycja po dwóch wcześniejszych zwycięstwach, to doskonały rezultat. Po dzisiejszych eliminacjach umocniłem się na pozycji lidera. Samochód Krzysztofa na jednym z zakrętów postawiło bokiem, na szczęście udało mi się go ominąć, ale straciłem trochę czasu do prowadzącego Proetto. Mając sporą stratę do niego i jednocześnie bezpieczną przewagę nad trzecim kierowcą, podjąłem decyzję o spokojnej jeździe bez używania systemu puch-to-pass. Liczyłem, że na torze pojawi się Safety Car, tak się nie stało i wyścig ukończyłem na drugim miejscu. Cieszę się, że mogłem bezpośrednio walczyć z Krzysztofem, który sprawił wszystkim ogromną niespodziankę.
Krzysztof Hołowczyc, kwalifikacje: 1 miejsce, wyścig: 4 miejsce, Legend-Cup: 1 miejsce
Dziękuję Volkswagenowi za zaproszenie. Ściganie się z wieloma młodymi i czterema rutynowanymi kierowcami sprawiło mi bardzo dużą przyjemność. Na starcie straciłem pozycję, ponieważ jako jedyny nie używałem push-to-pass. Potem od czasu do czasu wchodziłem bokiem w zakręty, ale przyzwyczaiłem się do tego podczas rajdów. To był znakomity wyścig i świetna zabawa.
Adam Gładysz, kwalifikacje: 13 miejsce, wyścig: nie ukończył
Po bardzo dobrym starcie przesunąłem się na 9 pozycję, niestety na pierwszym zakręcie uczestniczyłem w drobnej kraksie, która jak się chwilę później okazało była w moim przypadku decydująca o losach tego wyścigu. Z samochodu zaczął wyciekać płyn chłodniczy, silnik osiągnął niebezpieczna temperaturę i byłem zmuszony do zajazdu do boksów. Szkoda wyścigu i punktów.
Źródło: Volkswagen Polska, mojeauto.pl |
|
Poprawiony: środa, 14 lipca 2010 20:00 |
|
Wpisany przez AgaZaKa
|
|
piątek, 02 lipca 2010 17:35 |
|
Już po raz dziesiąty silnik Volkswagena został wyróżniony tytułem Engine of the Year. W tym roku nowa jednostka 1.4 TSI Volkswagena otrzymała go zarówno w kategorii od 1.0 do 1.4 litra pojemności, jak i w ogólnej klasyfikacji, zdobywając tytuł „Międzynarodowego silnika roku”.
Wraz z zespołem zajmującym się rozwojem silników jesteśmy bardzo dumni z tej ważnej międzynarodowej nagrody. [...] Kombinacja kompresora i turbodoładowania stanowi również doskonałe połączenie przyjemności z jazdy i niskiego zużycia paliwa. I to przy relatywnie niewielkiej pojemności 1.4 litra – powiedział dr Rüdiger Szengel, Szef Działu Rozwoju Silników Benzynowych Volkswagena podczas wręczania nagród.
Źródło: Volkswagen Polska
|
 |
|
|
Poprawiony: środa, 14 lipca 2010 20:02 |
|
Wpisany przez AgaZaKa
|
|
piątek, 02 lipca 2010 17:29 |
|
Volkswagen Scirocco R został wybrany Samochodem Roku Playboya 2010 w kategorii „Auto dla młodego Playboya”. „Bezkompromisowy, drapieżny, a do tego rozpala wyobraźnię tym jak wygląda i jak jeździ. Jesteśmy pewni, że Volkswagen Scirocco R szybko się nie zestarzeje” - tak podsumowali swój wybór przewodniczący jury Włodzimierz Zientarski oraz redaktor naczelny polskiej edycji miesięcznika „Playboy”, Marcin Meller.
Prestiżowe nagrody „Playboya” przyznawane przez jury, w którego skład wchodzą Włodzimierz Zientarski, Andrzej Borowczyk, Krzysztof Hołowczyc, Rafał Jemielita, Andrzej Koper i Marcin Klimkowski są bardzo cenione w branży motoryzacyjnej. „Auto dla młodego Playboya musi być więc jak on sam: drapieżne i mocne, bezkompromisowe, ale jednak nie całkiem poza zasięgiem. Jury nie miało wątpliwości, że w tym roku może to być tylko Scirocco R” – tak swoją decyzję uzasadnił zespół sędziów. Nagrodę dla Scirocco R z rąk dziennikarzy Marcina Klimkowskiego oraz Rafała Jemielity odebrał Dyrektor Marketingu i PR marki Volkswagen, dr Jerzy Krężlewski.
Źródło: Volkswagen Polska
|
|
Poprawiony: piątek, 02 lipca 2010 17:35 |
|
Wpisany przez AgaZaKa
|
|
piątek, 02 lipca 2010 17:18 |
 |
Na niemieckim torze EuroSpeedway Lausitz odbyła się druga eliminacja pucharu Scirocco R. Maciek Steinhof prowadził w wyścigu od startu do mety i umocnił swoje prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Kibice zgromadzeni na trybunach po raz kolejny wysłuchali polski hymn. Kłopoty natomiast, zarówno podczas kwalifikacji jak i wyścigu, miał drugi ze startujących Polaków - Adam Gładysz, który ostatecznie zawody w Lausitz ukończył na dziesiątej pozycji.
Wyścig tego najbardziej przyjaznego dla środowiska markowego pucharu na świecie, w którym samochody dzięki napędowi na biogaz emitują o 80 procent mniej dwutlenku węgla, w porównaniu z autami zasilanymi konwencjonalnym paliwem, był pełen zaciętych pojedynków. Dużo emocji przysporzyło także pięciu startujących gościnnie kierowców m.in.: były mistrz DTM Kurt Thiim, Klaus Niedzwiedz oraz były kierowca Formuły 1 Jan Lammers.
W kwalifikacjach Maciek Steinhof zajął pierwsze miejsce w z czasem 1.37,334 minuty. Na starcie ustawił się bezpośrednio przed Krisem Heidornem i Dennisem Riegerem. „To wspaniałe uczucie, być na czele stawki na torze EuroSpeedway. Dobrze ułożyło się moje szybkie okrążenie i udało się!” – cieszył się Steinhof, który dojechał do mety tuż przed Heidornem. „Spodziewam się zaciętej walki, podobnie jak pierwszym wyścigu w tym sezonie.” |
Adam Gładysz niestety dwukrotnie, podczas próby przejechania szybkiego okrążenia został zablokowany przez wolniej jadących kierowców. „Kwalifikacje nie były dla mnie udane. Najpierw okazało się, że w samochodzie niedokładnie został dokręcony akumulator, który przesuwał się podczas ostrych zakrętów, przez co musiałem zjechać do boksów. Gdy uporano się z tym problemem, na moim szybkim kółku zostałem spowolniony przez innych kierowców. Później opony już nie pozwoliły na poprawę pozycji i ostatecznie w kwalifikacjach zająłem piętnaste miejsce” – skomentował Adam Gładysz, który do wyścigu ustawił się w jednej linii z byłym kierowcą Formuły 1 Janem Lammersem.
Maciek Steinhof idealnie wystartował i zachował zimną krew podczas całego wyścigu, odpierając ataki jadącego tuż za nim Krisa Heidorna. Świetnie wystartował również Adam Gładysz, który już na pierwszym okrążeniu zyskał aż pięć pozycji. Niestety liczne wypadki i stłuczki, które się zdarzyły podczas tej eliminacji nie ominęły Polaka. Uszkodzone zawieszenie i przestawiona geometria uniemożliwiły Adamowi dalsze ataki i ostatecznie linie mety minął na dziesiątej pozycji.
Pod koniec trzeciego okrążenia wyścig został przerwany i na torze pojawił się Safety Car. Proetto wykorzystując dodatkową moc systemu Push-to-pass próbował wyprzedzić Szweda Ola Nilssona, ten jednak gwałtownie skręcił blokując przeciwnika i doszło do zderzenia. Proetto uderzył w lewą bandę na prostej startowej, prześlizgnął się w poprzek toru i zatrzymał przy prawej barierze. Mimo znacznego uszkodzenia samochodu zawodnik wyszedł z wypadku bez obrażeń.
Kris Nissen, Dyrektor Volkswagen Motorsport: ”Scirocco R Cup po raz kolejny dostarczył widzom wspaniałych emocji. Byliśmy świadkami licznych pojedynków, w większości rozgrywanych bardzo fair. System Push-to-pass sprawdził się po raz kolejny: pozwolił na dodatkowe manewry wyprzedzania, sygnalizowane wskaźnikami w oknach aut. Pięciu legendarnych zawodników bardzo wzbogaciło nasz wyścig.”
Źródło: Kulczyk Tradex |
|
Poprawiony: sobota, 03 lipca 2010 12:08 |
|
|