| Hołowczyc w Scirocco R-Cup |
|
|
|
| Wpisany przez AgaZaKa | |||
| środa, 14 lipca 2010 15:45 | |||
Obok Hołowczyca, z pierwszej linii do wyścigu wystartował Stefano Proetto. Maciek Steinhof rzutem na taśmę, na ostatnim okrążeniu sesji kwalifikacyjnej wywalczył czwarty czas. Adam Gładysz ustawił się na trzynastym polu. Wyścig rozpoczął się o 18.30, mimo to we znaki zawodnikom dawała się bardzo wysoka temperatura wynosząca 33 st. C. Świetnie wystartował Proetto, który pozbawił Hołowczyca prowadzenia. Chwilę później, na zakręcie samochód Hołowczyca postawiło bokiem i minęli go kolejni kierowcy, w tym Maciek Steinhof. Stefano Proeto nie oddał prowadzenia aż do mety. Steinhof, lider klasyfikacji generalnej z bezpieczną przewagą nad kolejnym rywalem zakończył wyścig na drugiej pozycji. Hołowczyc pokazał swoją klasę na obcym sobie terenie, odzyskał dwie lokaty i linię mety minął jako czwarty. Pecha miał Adam Gładysz, który uczestniczył w wypadku na pierwszym zakręcie. Po kilku okrążeniach okazało się, że uszkodzeniu uległa chłodnica i kierowca musiał zjechać do alei serwisowej. Pierwsze miejsca w stawce dość szybko zostały ustalone, jednak kibice mogli obserwować wiele pojedynków między kierowcami na dalszych pozycjach. Po wypadku Dennisa Riegera, który na szykanie otarł się o barierę, przekoziołkował i dachował, wyścig został przerwany i zakończony przed czasem po 18 okrążeniach. Jestem niezmiernie szczęśliwy. Wrócić po pięciu latach do sportu motorowego i w trzecim wyścigu znów znaleźć się na podium, to wspaniałe uczucie. Po moim niepowodzeniu na EuroSpeedway chciałem dać z siebie wszystko, aby uzyskać tutaj dobry wynik. Maciej Steinhof, kwalifikacje: 4 miejsce, wyścig: 2 miejsce Druga pozycja po dwóch wcześniejszych zwycięstwach, to doskonały rezultat. Po dzisiejszych eliminacjach umocniłem się na pozycji lidera. Samochód Krzysztofa na jednym z zakrętów postawiło bokiem, na szczęście udało mi się go ominąć, ale straciłem trochę czasu do prowadzącego Proetto. Mając sporą stratę do niego i jednocześnie bezpieczną przewagę nad trzecim kierowcą, podjąłem decyzję o spokojnej jeździe bez używania systemu puch-to-pass. Liczyłem, że na torze pojawi się Safety Car, tak się nie stało i wyścig ukończyłem na drugim miejscu. Cieszę się, że mogłem bezpośrednio walczyć z Krzysztofem, który sprawił wszystkim ogromną niespodziankę. Krzysztof Hołowczyc, kwalifikacje: 1 miejsce, wyścig: 4 miejsce, Legend-Cup: 1 miejsce Dziękuję Volkswagenowi za zaproszenie. Ściganie się z wieloma młodymi i czterema rutynowanymi kierowcami sprawiło mi bardzo dużą przyjemność. Na starcie straciłem pozycję, ponieważ jako jedyny nie używałem push-to-pass. Potem od czasu do czasu wchodziłem bokiem w zakręty, ale przyzwyczaiłem się do tego podczas rajdów. To był znakomity wyścig i świetna zabawa. Adam Gładysz, kwalifikacje: 13 miejsce, wyścig: nie ukończył Po bardzo dobrym starcie przesunąłem się na 9 pozycję, niestety na pierwszym zakręcie uczestniczyłem w drobnej kraksie, która jak się chwilę później okazało była w moim przypadku decydująca o losach tego wyścigu. Z samochodu zaczął wyciekać płyn chłodniczy, silnik osiągnął niebezpieczna temperaturę i byłem zmuszony do zajazdu do boksów. Szkoda wyścigu i punktów. Źródło: Volkswagen Polska, mojeauto.pl
|
|||
| Poprawiony: środa, 14 lipca 2010 20:00 |



